O  N A Z W I E...

 

„Po Nim sprawował rządy nad Izraelem Abdon, syn Hillela z Pireatonu. Miał on czterdziestu synów i trzydziestu wnuków, którzy jeździli na siedemdziesięciu oślętach”...
                                                                                                              Księga Sędziów (12,14)

           Kiedy w maju 1999 roku postanowiliśmy zgłosić się do konkursu festiwalu SacroSong'99 we Wrocławiu, musieliśmy załatwić różne formalności. Nagraliśmy na pożyczonym magnetofonie trzy, potrzebne do zgłoszenia, utwory. Pojawiła się wtedy realna potrzeba posiadania nazwy i dosłownie chyba na tydzień przed występem zaproponowałem chłopakom nazwę "Czterdziestu synów i trzydziestu wnuków jeżdżących na siedemdziesięciu oślętach". Wcześniej umówiliśmy się, że każdy z nas poszuka w głowie i gdziekolwiek czegoś, co mogłoby nas nazwać. Była to jednak jedyna propozycja. Trochę nietypowa, trochę śmieszna, ale intrygująca, no i najważniejsze z Pisma Świętego. Postanowiliśmy, że jakby co, to po imprezie ją zmienimy.

Nazwa, wbrew oczekiwaniom, przyjęta była ciepło i rzeczywiście robiła wrażenie. Jeszcze przed próbami akustycznymi w Refektarzu u oo. Dominikanów, zgłosiła się do nas p. redaktor z lokalnego radia, którą zaintrygowała nasza nazwa na rozpisce akustyka i musiała zapytać o co nam chodzi.

Impreza nie była zbyt udana – zabrakło publiczności. A były to 2 potężne koncerty na świeżym powietrzu z udziałem największych gwiazd (A. Krzysztoń, T. Woźniak, M. Grechuta, K. Prońko. B. Rybotycka itp.). Konkurs wygraliśmy i już wiedzieliśmy, że będziemy grać dalej.

Niedługo potem, torpedowani ciągłymi pytaniami o co nam chodzi z tą nazwą, postanowiliśmy ją zmienić. Była nawet chyba niezła propozycja, ale gdy rozeszła się ta informacja wśród naszych znajomych, to nasi przyjaciele słuchający naszej muzyki nie pozwolili nam. Ewa, Ania, Adam i jeszcze kilka osób widząc nas skandowali: „Stara nazwa, stara nazwa... itd.”.

40 SYNÓW I 30 WNUKÓW 
JEŻDŻĄCYCH NA 70 OŚLĘTACH

- znaczy dla nas tyle co błogosławieństwo.

Oświecił nas Józek, którego oświecił KTOŚ INNY.
Męscy potomkowie dla Izraelitów to błogosławieństwo. Abdon był szczęściarzem, miał 40 synów, a oni jeszcze kolejnych potomków i doszło do tego jeszcze błogosławieństwo materialne - osiołki.

     Stajemy na scenie, aby Bóg przez nas błogosławił. Błogosławił przez naszą muzykę, przez to, Co w nas wlewa, a Co my wylewamy w czasie koncertów na tych, którzy chcą nas słuchać: słowa, dźwięki, atmosferę -chcemy być narzędziem błogosławieństwa, przedmiotem szczęścia i radości.

RR 

Niech Pan Bóg nas tak prowadzi i tak uzdalnia, żebyśmy dawali ludziom przez naszą muzykę właśnie Jego i Prawdę o Nim.

 

 


 do góry